W sobotę, 14 lutego 2026, w Toruniu odbyły się 35 Halowe Mistrzostwa Polski w Lekkiej Atletyce Masters. Nie mogło na nich zabraknąć Piotra Płoskońskiego ze Strzałkowa (gm. Radomsko), na co dzień zawodnika Kolarsko-Biegowego Klubu Sportowego Radomsko.
Dla pana Piotra były to 20., jubileuszowe, zawody.
– Przeżyłem w Toruniu prawdziwą huśtawkę. W czwartek przed zawodami rozkłada mnie grypa. W piątek bardzo źle się czuję, ale zapłacone, więc trzeba jechać. Przyjeżdżam do Torunia na 23, całą noc chory. Rano jest trochę lepiej, a pierwszy start o godz. 12.50 na 800 m – opowiada Piotr Płoskoński. – Po pierwszych dwóch okrążeniach wyrabiam sobie przewagę nad trzecim zawodnikiem, pierwszy jest poza zasięgiem. Niestety, „tracę prąd”, a rywale zmniejszają dystans. Przed ostatnim nawrotem mam jeszcze z 10 m przewagi, daję z siebie wszystko i na „kresce” są jeszcze 2 m zapasu i wicemistrzostwo Polski!
DEKORACJA ZAWODNIKÓW NA 800 M:
Na 200 m zawodnik ze Strzałkowa zajął 6 miejsce i jak przyznaje, czuje niedosyt, bo liczył, że złapie się do sztafety na Mistrzostwa Europy. Ostatnią konkurencją, w której wystartował pan Piotr był trójskok.
– Tutaj wielki pech. Już w pierwszym skoku podbijam piętę. Ścina mnie, ląduję na granicy piachu i tartanu. Sędziowie pytają się, czy wszystko w porządku. Otrzepuję się i mówię, że tak. Niestety, nie mogę stanąć na piętę, wielki ból. Szybka decyzja, próbuję skakać dalej – dzieli się wrażeniami zawodnik. – Przymusowa zmiana nogi pierwszego odbicia. Drugi skok bardzo słaby, na 6,40.Trzeciego odbicia praktycznie nie ma, tylko markowanie. Trzeci skok to 6,84, czwarty 6,94.W piątym skoczyłem 7,36 i do brązu zabrakło mi 13 cm! Gdyby nie kontuzja, na pewno byłby medal!
Teraz przed panem Piotrem kolejne wyzwanie. Za sześć tygodni rozpoczną się Mistrzostwa Europy i zawodnik ze Strzałkowa liczy na kolejne sukcesy!

























Dodaj komentarz