Łódzcy policjanci zatrzymali 53-letniego mężczyznę podejrzanego o brutalne zabójstwo, do którego doszło na Bałutach. Zatrzymany usłyszał już zarzut. Za zbrodnię grozi mu kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności.
Zakrwawiony mężczyzna
Do zdarzenia doszło 23 stycznia 2026 roku. Policjanci z Wydziału Patrolowo-Wywiadowczego Komendy Miejskiej Policji w Łodzi zostali skierowani na ulicę Drukarską po zgłoszeniu świadka, który informował o zakrwawionym mężczyźnie leżącym w jednym z mieszkań. Na miejscu funkcjonariusze zastali ciało 63-latka. Mężczyzna miał liczne obrażenia całego ciała, a rany cięte i rąbane twarzoczaszki znacznie utrudniały jego identyfikację.
Alkohol i maczeta, a nawet blender
Gospodarz lokalu, w rozmowie z policjantami, przyznał, że tego dnia wspólnie z ofiarą spożywał alkohol. W trakcie spotkania doszło do kłótni, która przerodziła się w atak. 53-latek chwycił za maczetę i zadał znajomemu śmiertelne ciosy. Badanie alkomatem wykazało, że w chwili zatrzymania miał blisko 1,5 promila alkoholu w organizmie.
W mieszkaniu zabezpieczono narzędzia, które mogły posłużyć do popełnienia zbrodni – maczetę oraz zakrwawiony blender. Wezwany na miejsce Zespół Ratownictwa Medycznego potwierdził zgon mężczyzny.
Mężczyznę zatrzymano i doprowadzono do prokuratury, gdzie usłyszał zarzut zabójstwa. Na wniosek prokuratora sąd zdecydował o zastosowaniu wobec podejrzanego trzymiesięcznego aresztu tymczasowego.
Dalsze czynności w sprawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Łódź–Bałuty, prowadzą funkcjonariusze II Komisariatu Policji Komendy Miejskiej Policji w Łodzi.
Źródło: KMP Łódź
asp. Kamila Sowińska



















Dodaj komentarz