Rolnicy z niemal wszystkich państw Unii Europejskiej protestują dziś w Strasburgu przed siedzibą Parlamentu Europejskiego. Demonstracja, zorganizowana przy wsparciu Copa-Cogeca – największej reprezentacji europejskich organizacji rolniczych i spółdzielczych – jest odpowiedzią na narastający, zdaniem środowisk rolniczych, kryzys w sektorze oraz brak jednoznacznych decyzji dotyczących przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej po 2027 roku.
Do Strasburga przybywają konwoje ciągników oraz mniejsze, piesze delegacje. Według danych prefektury departamentu Bas-Rhin, w południe w demonstracji uczestniczyło około 4,9 tys. osób, a policja szacuje liczbę maszyn rolniczych na 700–900, przy czym organizatorzy mówią nawet o 900–1000 ciągnikach. Utrudnienia trwają na autostradach A4 i M35 w rejonie miasta. Rolnicy protestują od 15 stycznia. Są przeciwni umowie z krajami Mercosur (Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Urugwaj).
Kluczowe postulaty
Główne postulaty protestujących dotyczą przyszłości Wspólnej Polityki Rolnej, handlu międzynarodowego oraz uproszczenia przepisów. Rolnicy podkreślają konieczność utrzymania silnej i odpowiednio finansowanej WPR. Chodzi głownie o zapewnienie stabilności dochodów oraz bezpieczeństwo gospodarstw w obliczu rosnących narastającej presji rynkowej i kosztów produkcji.
Zdaniem organizacji rolniczych, umowa może prowadzić do napływu na rynek unijny produktów niespełniających europejskich standardów produkcji, przy jednoczesnym ograniczonym zakresie kontroli importu.
Związki rolnicze z całej Europy
Przed Parlamentem Europejskim głos zabrali przedstawiciele największych europejskich związków rolniczych, w tym Arnaud Rousseau, przewodniczący francuskiej FNSEA, a także delegaci z Niemiec, Włoch, Irlandii, Belgii, Słowacji i Rumunii. Wystąpienia koncentrowały się na braku zaufania do zapowiadanych mechanizmów kontroli jakości importowanych produktów. Zwrócono także uwagę na potrzebę zapewnienia rolnikom równych warunków konkurencji. W demonstracji uczestniczyli również przedstawiciele polskich organizacji rolniczych. Wskazują oni na zagrożenia dla rolnictwa rodzimego a także na możliwość utraty tożsamości przez rolnictwo europejskie.
W trakcie zgromadzenia odnotowano napięcia organizacyjne i incydentalne przepychanki z francuską policją. Generalnie protest ma jednak w przeważającej mierze charakter pokojowy. Część organizacji, w tym francuska Rural Coordination, została skierowana do innej strefy demonstracji decyzją służb porządkowych.
Jak przekazał w relacji z protestu portal farmer.pl głos zabrali również przedstawiciele Polski:
– Jesteśmy tutaj, bo nie pozwolimy zniszczyć naszych gospodarstw. Nie pozwolimy, by unijna dyktatura nas niszczyła – mówił podczas swojego wystąpienia Adrian Wawrzyniak z NSZZ Rolników Indywidualnych Solidarność. – Dosyć tego! Mamy wysokie koszty produkcji. Niszczy się nasze gospodarstwa, nie dając nic w zamian. Nic się nie proponuje by usprawnić i pozwolić się rozwijać rolnikom. Mówimy o tych wszystkich zagrożeniach i się na to nie zgadzamy. Nie poddamy się. Będziemy walczyć dalej. Z tego miejsca chce powiedzieć jeszcze jedno – Ursula von der Leyen – game over!
W geście wsparcia działań związków rolniczych kilkadziesiąt ratuszy we francuskich miastach usunęło flagę europejską z fasad swoich budynków. Są to głównie małe społeczności wiejskie m.in. w departamentach Gard, Vaucluse, Dordogne, Mayenne i Côtes-d’Armor. Podczas starć z policjantami obrzucono ich jajkami.
Kontrowersyjna umowa
W sobotę w Asunción Komisja Europejska zawarła umowę handlową z państwami Mercosuru. Porozumienie to ma na celu usprawnienie wymiany handlowej, w szczególności swobodniejszy przepływ towarów przemysłowych i rolnych pomiędzy Unią Europejską a południowoamerykańskim blokiem wspomniany powyżej państw.
Reakcja na ustalenia Rady AGRI-FISH
Copa-Cogeca podkreśla, że protest jest reakcją na ostatnie ustalenia po posiedzeniu Rady AGRI-FISH, które – zdaniem organizacji – nie przyniosły konkretnych rozwiązań dla sektora rolnego. Demonstracja w Strasburgu ma być sygnałem skierowanym do Komisji Europejskiej i europosłów. Jeśli postulaty rolników nie zostaną uwzględnione w dalszych pracach legislacyjnych, organizacje zapowiadają kontynuację protestów i dalszą mobilizację na szczeblu unijnym.
Stanowisko UE
Przemawiając przed ceremonią podpisania porozumienia, przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen podkreśliła, że zawarta umowa tworzy największą na świecie strefę wolnego handlu. Ma to być rynek odpowiadający niemal 20 procentom globalnego PKB. Zaznaczyła również, że Unia Europejska już dziś należy do kluczowych partnerów państw Mercosuru w obszarze wymiany handlowej i inwestycji. Natomiast nowe porozumienie – jak wskazała w sobotę – otwiera kolejny etap we wzajemnych relacjach.
Z kolei na początku stycznia większość krajów członkowskich UE opowiedziała się już za podpisaniem umowy. Przeciwne były Polska, Francja, Austria, Irlandia oraz Węgry. Mimo nasilenia sytuacji – głos rolników jest w Parlamencie Europejskim wysłuchiwany.
Tymczasem protestujący rolnicy zapowiadają, że pozostaną przed siedzibą Parlamentu Europejskiego w Strasburgu co najmniej do środy. Tego dnia europosłowie mają zdecydować, czy sprawa porozumienia trafi do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Jeżeli natomiast ich postulaty nie zostaną uwzględnione – presja będzie narastać w następnych tygodniach.
Źródło: oopr.pl, farmer.pl (relacja na żywo)























Dodaj komentarz