Kilka minut po kradzieży dzielnicowy z Posterunku Policji w Zelowie ustalił i zatrzymał 55-letniego amatora cudzego mienia. Sprawca wykorzystał sytuację, że pokrzywdzona na chwilę zostawiła swoją torbę z zakupami w koszyku na rowerze. Zelowianin został zatrzymany i usłyszał zarzuty. Za wykroczenie kradzieży grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny.
Starsza kobieta i zgłoszenie
Zdarzenie miało miejsce przed południem 21 sierpnia 2024 roku. Wówczas do Komisariatu Policji w Zelowie zgłosiła się starsza pani, która poinformowała, że przed chwilą ktoś ją okradł. Podała, że swoje zakupy, które zrobiła w sklepie mięsnym, zostawiła w torebce w koszyku na swoim rowerze. Następnie na chwilę poszła do kolejnego marketu, a kiedy wróciła jej zakupów już nie było. Wartość strat oceniła na 140 złotych. Poinformowała również, że o kradzież podejrzewa mężczyznę, który kręcił się pod sklepem. Ponadto pokrzywdzona opisała jego wygląd, twierdziła też, że poruszał się rowerem.
Interwencja dzielnicowego
W tej sprawie w komisariacie policjanci przyjęli zawiadomienie o kradzieży, a w poszukiwaniu jej sprawcy w teren ruszył między innymi dzielnicowy, który rozmawiał z pokrzywdzoną. Mając dobre rozpoznanie środowiska przestępczego w swoim rejonie, błyskawicznie wytypował sprawcę. O wykroczenie to podejrzewał 55-letniego zelowianina, znanego w środowisku policyjnym z wcześniejszego konfliktu z prawem. Mężczyzna miał już na swoim koncie inne kradzieże sklepowe. Był również notowany za kierowanie rowerem wbrew kilkakrotnym zakazom sądowym.
Zatrzymanie
Dzielnicowy był przekonany, że amator cudzego mienia zmierza ze swoim łupem do swojego miejsca zamieszkania. Po kilku minutach poszukiwań policjanci namierzyli sprawcę, który do domu jechał rowerem bocznymi drogami. 55-latka zatrzymali nieopodal jego miejsca zamieszkania. Miał on przy sobie skradzioną torbę z łupem: salcesonem, kaszanką, pasztetową, kiełbasą, boczkiem i ziemniakami. Szybko trafił do jednostki policji, gdzie został przesłuchany. Za wykroczenie kradzieży grozi kara aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny. Dodatkowo zelowianin musi liczyć się też z odpowiedzialnością za niestosowanie się do zakazów sądowych kierowania rowerem.
Policjanci przypominają, że za naruszenie sądowego zakazu, w tym między innymi zakazu jazdy rowerami grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.
O innej sytuacji z kaszanką informowaliśmy w tym tekście Z nożem do sklepu.
nadkom. Iwona Kaszewska
Źródło: KPP Bełchatów
Dodaj komentarz